niedziela, 6 stycznia 2008

trzecia część diabloserii :)



nieszkliwiony, wysoki na 14 cm diablo z gliny papierowej
w poprzednich odcinkach: diablo 2 i diablo 1

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Diabełek z gliny papierowej? Robisz sama tą glinę czy to jakiś gotowiec? trochę chyba trudna do obróbki jest ta glina?
pozdrawiam Gosiaw

"niekiedy" pisze...

Witaj Gosiu, glinę papierową robiłam wg. opisu w książce "Podręcznik ceramika" S. Mattisona. Szamot mieszałam z namoczonym wcześniej w ciepłej wodzie podartym papierem z opakowań po jajkach :) przy pomocy miksera. Ważne jest, by proporcje nie przekroczyły 50%. Taka glina papierowa jest bardzo plastyczna w obróbce - można ją rozwałkować do grubości papieru, a przedmioty z niej wykonane są lekkie. Na blogu jest też ptak wykonany tą techniką z wcierkami z tlenku ołowiu. Po wypale otrzymuje się ciekawą fakturę, dlatego ja już tych rzeczy nie szkliwiłam. Aha, ta glina ma jeszcze taką zaletę, że można ją łączyć w każdym stanie - na mokro i na sucho. Słowem, polecam wypróbować :)) Serdecznie pozdrawiam ewelina

Anonimowy pisze...

Dzięki za opis Ewelinko, musze Ci sie przyznać, ze właśnie czytałam w tej książce o glinie papierowej i zrobiłam ekseryment ze szmatkami i masą lejną z porcelitu. Nie było to do końca to co sobie wyobrażałam, ale zawsze jakaś próba. To nie to samo, ale zawsze cos:). Na moim blogu zdj miseczki eksperymentalnej.
pozdrawiam Gosiaw

Farouk pisze...

Witaj! Napisz mi proszę czy jest szansa na uzyskanie gładkiej faktury przy użyciu tej mieszanki. Właśnie robie pracę z jej wykorzystaniem i zależy mi na tym. Pozdrawiam serdecznie. Ula

"niekiedy" pisze...

Witaj Ula,
Diabeł ma taką fakturę, ponieważ odciskałam na nim koronkę. Na blogu jest też ptak wykonany ta techniką. Zupełnie gładki nie wyszedł, ale bazą gliny papierowej był dla mnie szamot. Wydaje mi się, że faktura zależy od proporcji papieru i tego z jaką gliną będziesz go łączyć. Sprawdzę jeszcze co piszą na ten temat w książkach, które mam i dam znać. Pozdrawiam i życzę owocnych doświadczeń z tą techniką. ewelina

Farouk pisze...

Dziekuje Ewelino, już szukam tego ptaka. Ja też uzyłam szamotu i tych proporcji z książki. Jak coś znajdziesz daj znać. Pozdrawiam. Ula

"niekiedy" pisze...

Witaj Ula, niestety nic innego nie znalazłam poza zdjęciami w książce, gdzie przedmioty z gliny papierowej były zupełnie gładkie. Pomyślałam, że to może być kwestią dokładnego wymieszania, ale to tylko przemyślenia, a nie wiedza poparta doświadczeniem. Bardzo chciałabym zobaczyć jaki efekt uzyskasz. Bardzo mocno pozdrawiam. ewelina:))