niedziela, 3 stycznia 2010

listek



zupełnie zielony, mimo zimy.
listek. ok. 10 cm średnicy.
glina gładka.

9 komentarzy:

nowalinka pisze...

Ależ cudny ten listek! Pięknie widać wszystkie żyłki, można z niego zrobić mały spodeczek, albo listkową miseczkę-talerzyk :)

magdalena pisze...

piękne

elficzka pisze...

rewelacja:)

"niekiedy" pisze...

:) dziewczyny, dziękuję ogromnie za odwiedziny i przemiłe komentarze. pozdrawiam serdecznie, ewelina :).

matkaboskamaciczna pisze...

Ha! ;-) Wszyscy te liście bijemy jak z formy ;-)) Ja podobny zrobiłam, ciekawe, czy z takiego samego drzewa ;-)
http://glina-moja-milosc.blogspot.com/2009/07/lisc.html

"niekiedy" pisze...

no tak, to trochę jak miska ze ślimaczków - każdy coś takiego zrobił :). ale coś w sobie mają one, te liście :). pozdrawiam serdecznie, ewelina.

marysza pisze...

no i to jest dzielo sztuki!!!! :D

Anonimowy pisze...

Przepiękny jest :)
Czy to jest zatopiony w glinie liść?

"niekiedy" pisze...

dziękuję serdecznie! to ślad po liściu, który umieszczony w glinie pozostał tam na czas pierwszego wypału, w którym glina wypaliła się, a liść spłonął. pozdrawiam :).