piątek, 11 lutego 2011

guzik z pętelką


zamarzył mi się kiedyś duży ceramiczny guzik ze szkłem.
gdy był już gotowy, długo zastanawiałam się,
gdzie go doszyć (torba? sweter?).
aż w końcu przypomniał mi pomysł Kasi
na ceramiczne guziki (dziękuję za inspirację).
broszka!
kiedy zabrałam się za mocowanie aksamitnej pętelki i zapięcia, okazało się, że guzik żyje własnym życiem - to te białe plamki, które tworzą się od nowa nawet po przetarciu, usunięciu istniejących.
szkło nadal "pracuje" i wytrąca się osad.

użyłam różnych kolorowych ścinków szklanych.
efekt skojarzył mi się z paletą do farb.


i jeszcze konkursy:
tu można wygrać piękną broszkę od Dryszki.


a tutaj inspirującą niespodziankę u Majki.


5 komentarzy:

Plastusia pisze...

No właśnie to wytrącanie się soli w wypadku używania szkła okropnie mnie denerwuje. A guzik fajny. Ten mam fazę na guziki :).

Opera Gliniana pisze...

Sole neutralizuje się czymś kwaśnym albo alkoholem. Zdrap najpierw te wykwity a później przetrzyj jednym albo drugim - zobaczysz co działa. Fajny guziol :-)

Opera Gliniana pisze...

Ja przemywam octem.

"niekiedy" pisze...

Marto, dziękuję ogromnie! ocet pomógł. serdeczności, ewelina.

Titania yng Nghymru pisze...

jaki ciekawy guzik! kolorki intrygujące. takie artystyczne guziki naszyłabym na jakaś ręcznie szytą torbę. byłyby niepowtarzalną ozdobą :)