piątek, 30 lipca 2010

filiżanka z lokatorem


ktoś zamieszkał w filiżance i nieśmiało z niej wygląda.

ma radosne oczka.

uśmiech.

i bardzo przyjacielskie długie uszy.

szaraczek.
glina - cak. szkliwa: krakle bezbarwne,
fioletowe matowe, które wypaliło się na szaro :).

a u Kasi, urodzinowy konkurs.


6 komentarzy:

Mrouh pisze...

Ten szaraczkowy usmiech mnie rozbroił:-) cudo!

"niekiedy" pisze...

:) dziękuję Mrouh. pozdrawiam Cię mocno, e. :)

kasia | szkieuka pisze...

jak ja lubie takie nietypowe, "nierowne" (w jak najbardziej pozytywnym sensie :) przedmioty! A ten jeszcze z takim fajnym mieszkancem.

"niekiedy" pisze...

:) dziękuję Kasiu. zaczytuję się w Twojej alaskańskiej wyprawie. pozdrawiam serdecznie, e. :).

Titania yng Nghymru pisze...

fajny pomysł na kubeczek, widziałam juz kiedys takie kubeczki ze zwierzaczakami na dnie, miały zachecac dzieci do picia mleka :)

"niekiedy" pisze...

:) dziękuję, Marto. ten jest raczej na espresso, tak się skurczył w wypale :). pozdrawiam mocno, ewelina.