piątek, 30 lipca 2010

talerzyki wyciągnięte ze stawu







komplet deserowy :). dwa małe talerzyki i jeden duży.
chciałam mieć taki niewielki zestaw do podwieczorku zrobiony przez siebie.
całość wykonałam z gładkiej jasnej gliny. kiedy przyszła pora szkliwienia nie mogłam zdecydować się na żadne gotowe szkliwo. stanęło na mieszance tlenków i bezbarwnego krakle. w efekcie każdy talerzyk jest trochę inny.
od turkusu po morską zieleń.

3 komentarzy :

  1. Titania yng Nghymru pisze...

    fajny :) mnie się podoba, ma piękny kolor i ciekawą teksturę :)

  2. idiotycznienienormalna pisze...

    Wow, piękne !

  3. "niekiedy" pisze...

    dziękuję za odwiedziny i każde słowo. to bardzo budujące i miłe. pozdrawiam, ewelina.