niedziela, 27 lutego 2011

domowy świecznik

dawno, dawno temu Marta napisała do mnie e-mail
z propozycją wymiany. po dograniu szczegółów zabrałam się za lepienie
świecznika w kształcie domku z oknami na przestrzał. powstał jeden, do którego w końcu zupełnie straciłam serce. napisałam Marcie, że zaczynam od nowa... na szczęście to bardzo cierpliwa osoba :). aż wstyd się przyznać ile miesięcy mi to zajęło.

glina jasna, gładka. szkliwa; turkus transparentny
(choć taki nie wyszedł :)) i krakle bezbarwane.
świecznik-domek ze zdejmowanym dachem.
niebawem u Marty.

3 komentarze:

Żywia pisze...

No uroczy ten zawijasek!

Titania yng Nghymru pisze...

pięeeekność! bajkowy domek!
nie moge sie doczekać kiedy bede go mogła dotknąć na żywo!
z przyjemnoscią zapalę w nim świeczkę :) fajnie jest obejrzec zdjecia na twoim blogu

E. wysłałam maila, mam nadzieje, że doszedł.

Karolcia pisze...

uroczy drobiazg:))))))))