niedziela, 27 listopada 2011

po miesiącach w pudełku po butach

wreszcie zlutowane :). wycięte, aż wstyd przyznać, jak dawno temu.
przedstawiam Wam:
  

 Anitę.
można powiedzieć - kawał anioła - 24x14,5 cm.


i Wiolkę!
drobniejsza, ale weselsza - 18x15 cm.
oba w technice taśmy miedzianej.
pojadą ze mną na mikołajkowy kiermasz, który odbędzie się w najbliższy piątek w łódzkiej fabryce sztuki. 
serdecznie zapraszam. a teraz pędzę kończyć magnesy.

Brak komentarzy: