niedziela, 15 stycznia 2012

łucznica raz jeszcze


w grudniu przed Świętami udało mi się pojechać do Łucznicy.
kurs witrażu drugiego stopnia. nie mogłam się doczekać - poprzednim razem zachwyciło mnie to miejsce.
stowarzyszenie Akademia Łucznica ma swoją siedzibę w dworku z XIX w. zbudowanym dla rodziny Potockich, czego ślady można nawet znaleźć w budynku pracowni :)


miejsce jest naprawdę urokliwe. mnie zachwyciła cisza. jeśli chcielibyście kiedyś odpocząć twórczo, polecam. 
w przylegającym parku w najmniej oczekiwanych nawet miejscach można natknąć się na niezwykłe prace.





 a sam kurs tym razem nie wyczerpał mojego głodu wiedzy o fusingu i szkle :).
malowałam tradycyjną metodą witraże (prawdziwa szkoła cierpliwości!, każdy kolor nakłada i wypala się oddzielnie),
które potem oprawiłam w ołów.
ale na początek potrzebny był projekt czyli karton :)


i efekt końcowy:


ze światłem.


i bez podświetlenia.
kilka zbliżeń: 



i jeszcze taki:


podświetlony wygląda tak:


zrobiłam też trochę biżuterii:





świeczniki:



wygięłam dwa talerze:



i strasznie napaliłam się na własny piec, by móc robić to wszystko na miejscu!
pozdrawiam :).

6 komentarzy:

Karolcia pisze...

cuda Kochana!!!!:)Jedno piękniejsze od drugiego!!! OCHY i ACHY wielgaśnymi literami:))) Buziaki:*****

Malwina pisze...

witraże przecudne!)biżuterię sama chciałabym mieć,zwłaszcza ten zielony wisior:)świeczniki oryginalne i piękne:)po prostu wszystko mi się podoba!!!pozdrawiam ciepło w ten wreszcie zimowy dzień:)

GREGORIUS pisze...

Cudne witraże,a biżuteria i świeczniki równie piękne i niebanalne. Najbardziej podoba mi się szmaragdowy wisior.Uwielbiam ten kolor, a do tego ma fakturę niczym rosa na młodej trawie. Cudny. Pozdrawiam serdeczni i zapraszam do mnie.Grzegorz. Z przyjemnością dołączam do obserwatorów.

kacha pisze...

ach ta Łucznica- zachwyca wszystkich:-) wyroby przecudne!!!!

Trzpiot pisze...

Łucznica ma w sobie magię :) piękne prace

"niekiedy" pisze...

dziękuję serdecznie! uwielbiam to miejsce :).