sobota, 23 marca 2013

hotpot - biżuteria z mikrofali

jakiś czas temu pisałam o hotpocie, który umożliwia zrobienie fusingowych drobiazgów na kuchennym blacie. dziś  kilka efektów tej mojej fascynacji. wszystkie na bazie czarnego szkła. 
komplet, który nazwałam "wykrzyknik". szklane elementy z hotpota dodatkowo oszlifowałam, okleiłam taśmą miedzianą i dolutowałam zawieszki.
bardzo polubiłam te wykrzykniki, bo większość ubrań też mam czarnych.





maleńkie "radioaktywne" wkręty do ucha:


i broszka "maska". początkowo miał to być wisiorek,ale ostatecznie przez otworek przewlekłam linki z koralikami: 



i co o tym myślicie?

2 komentarze:

Malwina pisze...

Śliczny komplecik,ale maska najbardziej mi przypadła do gustu:)pozdrawiam

niekiedy pisze...

dziękuję, Malwinko. też lubię tę maskę, choć nie mogę się przekonać do noszenia broszek. ale lubię je wymyślać :). pozdrawiam